Seks to zdrowie

maj 10, 2008 at 1:38 pm (facet, kobiety, milosc, seks, uroda) (, , , , , , , , , )

Dlaczego seks jest taki ważny? Odpowiedź jest prosta, dzięki niemu piękniejemy, jesteśmy zdrowsi, a przy okazji dbamy o dobrą kondycją.

Jak to się dzieje? Podczas stosunku spalamy ok. 400 kcal a krew w żyłach zaczyna szybciej krążyć, co sprawia, że do komórek skórnych dostaje się więcej tlenu i składników odżywczych. Powoduje to przy okazji, że włosy zaczynają nabierać zdrowego połysku.

Seks daje prawie tyle samo co jogging, angażując prawie wszystkie mięśnie naszego ciała: łydki, pośladki, brzuch i barki. Jest to szczególnie ważne dla zdrowia kobiet, ponieważ podczas stosunku napinają mięśnie krocza(tzw. mięśnie Kegla). Specyfiką tych mięśni jest to, że z wiekeim wiotczeją, co może prowadzić nawet do problemów z nietrzymaniem moczu.

Oczywiście uniesienia miłosne podnoszą też ciśnienie krwi, przyspieszają bicie serca, a liczba oddechów wzrasta do ok. 40 na minutę. Różne rodzaje oddechu od płytkiego po głębokie, wpływa korzystnie na nasz układ oddechowy, umożliwiając tym samym głęboką wentylację płuc.

Naukowcy dowiedli też, że seks korzystnie wpływa na możliwości naszego umysłu, właśnie ze względu na przepływ do naszych szarych komórek sporej ilości dotlenionej krwi.

Seks, bez względu na pozycję czy to będzie pozycja 69, czy na jeźdźca, czy może hiszpańskiej kurtyzany, a nawet - uwaga- masturbacja, korzyści dla naszego zdrowia będą podobne.

Do dyskusji na temat seksu i seksualności zapraszamy na  forum kobiet Netkobiety.pl.

Monika

Odnośnik Liczba komentarzy: 3

Pozycja 69

marzec 31, 2008 at 9:20 pm (facet, kobiety, milosc, seks) (, , , , , )

Dziewicza pozycja, niby przypadkiem a nie tak do końca wylansowana w akcji promującej markę House…Miłość francuska, kojarzy się tylko i wyłącznie z miłością dla tych odważnych i wyzwolonych…No cóż, bo pozycja ta wymaga nie tylko odwagi, pozbycia się wstydu, ale przede wszystkim dużego zaufania do partnera!Dlaczego zaufania? Bo to pozycja, w trakcie, której nie tak łatwo osiągnąć orgazm, więc stosunek zakończony niepowodzeniem(czyt. brakiem orgazmu) może powodować rozczarowanie umiejętnościami partnera, a w skrajnynych przypadkach rozstanie…

Na czym polega owa magiczna cyfra 69? Ułozenie ciał  kobiety i mężczyzny, ot po prostu! Miłość francuska, to inaczej seks oralny. Terminem tym określa się cunnilingus, czyli erotyczne pobudzanie pochwy i łechtaczki ustami, oraz fellatio - pieszczoty penisa ustami. Pieszczoty francuskie obejmują również drażnienie palcem lub językiem odbytu, krocza, powierzchni pomiędzy jądrami a odbytem, wewnętrznych części ud, jąder, moszny, pośladków. Niektórzy zadają sobie pytanie czy seks oralny czy może seks analny? Dla tradycjonalistów oba rodzaje to czysta perwersja!Dla konserwatywnych par, na początek najlepszy jest petting, który pozwala stoponiowo poznawać własne ciało i uczyć się przyjemności.

Miłość francuska  niestety często się kończy przyjemnością tylko jednego z partnerów. Ale pozycja “69″ , jako jedna z najpopularniejszych pozycji może być ciekawym doświadczeniem dla miłośników seksu oralnego.

Jakie są warianty pozycji 69? Jeden z nich to ten, kiedy to mężczyzna leży, kobieta znajduje się na górze, druga wersja jest odwrotną- kobieta leży na plecach, a mężczyzna znajduje się nad nię. Partner znajdujący się na górze, zwykle opiera się na kolanach i dłoniach.

Najpopularniejszy jest jednak zupełnie inny wariant czyli  boczna pozycja „69”  – oboje partnerzy leżą wówczas na boku, a trudnością jaka czasem się pojawia jest różnica wzrostu obu partnerów.

Największą trudnością w pozycji 69, jest to iż trzeba jednocześnie koncentrować się na sprawianiu i odbieraniu przyjemności. Niektóre pary wykonują pieszczoty na zmianę, ale niekiedy niecierpliwość partnerów w oczekiwaniu na swoją kolej przyjemności powoduje, że przechodzą szybko do tradycyjnego stosunku. Szczególnie trudno pobudzić w ten sposób kobiety. Doprowadzenie kobiety do orgazmu drogą miłości oralnej, to niebywała sztuka i nie zawsze udaje się to mężczyznom. Wpadają wtedy w rozpacz i popadają w depresję. Ale jak na pierwszy raz to  pozycja 69 kompletnie się nie nadaje!
 
Jakie są Twoje doświadczenia w miłości francuskiej? Zobacz co myślą na ten temat inne kobiety, zapraszamy na nasze forum kobiet.

Odnośnik 1 komentarz

Czy ja za dużo wymagam? O miłości słów kilka…

marzec 21, 2008 at 9:53 przed południem (facet, kobiety, milosc, psychologia, seks, spoleczenstwo) (, , , , , )

Z wielu badań nad powodzeniem małżenstwa wynika, iż to kobietom bardziej przeszkadzają różnice jakie dzielą “Wenusjanki” i “Marsjan“. To kobiety znacznie częście sięgają po poradniki, jak uzdrowić małżenstwo, zrozumieć mężczyznę, żyć w zgodzie i szczęśliwosci.

 Również dwa razy częściej niż mężczyzni chcą rozwodu (badania USA). Powodem do rozwodu, co ciekawsze, nie jest wcale przemoc fizyczna, molestowanie ale tzw. rozpad małżeństwa pod względem bliskości emocjonalnej, socjalnej, seksualnej. Kobiety skarżą się na bycie zaniedbanymi, obojętność ze strony partnera, brak troski, a w konsekwencji brak szacunku w związku. Wielu mężczyzn zapytanych co myślą o tych zarzutach uważa, iż wymagania ich partnerek stały się zbyt wysokie. Na pewno nie jedna z nas usłyszała od swojego partnera “Ale czego ty właściwie ode mnie chcesz  lub Za dużo ode mnie wymagasz.Wielu mężczyzn wyznaje, iż pomimo starań i wysiłku, który poświęcili na zaspokajanie potrzeb swojej kobiety, nie otrzymują żadnej nagrody za poświęcenie dla swojej rodziny. Mężczyźni czują sie pod presją zwiększania finansowgo wsparcia rodziny, bycia lepszym ojcem, partnerem dla swych żon.Wielu czuje się zmęczonych i nie widząc wsparcia a jedynie krytykę ze strony partnerki często poszukuje “świętego spokoju”. Istnieje dość ironiczne powiedzenie, iż kobiety zostały stworzone by narzekać, a mężczyzni by przetrwać muszą to ignorować. Zdarza się, iż niejeden dochodzi do wniosku, iż oczekiwania kobiety są już tak wysokie, że aż niemożliwe do spełnienia, więc nie podejmują nawet prób,  by próbować im sprostać.Każda z nas chyba słyszała narzekania koleżanki, siostry, czy nawet własne podobnej treści “Nie interesuje się mną i tym co robie”, “Rani moje uczucia i nie przeprasza”, “Mijamy się”, “Okazuje mi większe zainteresowanie wtedy, kiedy ma ochotę na seks”, itd. Czy naprawde kobiety oczekują tak wiele od mężczyzn? Czego szukaja w mężczyznie swego życia? Pragną “pokrewnej duszy”, kogoś komu mogą ufać i do kogo mogą się zwrócić, gdy mają problem. Kogoś kto zwraca się do nich przy podejmowaniu decyzji. Kogoś, z kim czują sie emocjonalnie połączone.Wierzę, iż istnieje szansa na szczęśliwy związek, dla każdej pary, którą połączyła miłość i postanowili iść razem prze życie. Wiem również, iż bardzo się różnimy. Natura kobieca jest bardzo złożona, skomplikowana i zmienna. Czasem nam samym trudno dojść do ładu z emocjami i nastrojami. By żyć w harmonii z mężczyzną musimy uczyć się nawzajem. By mężczyzna wypełniał nasze emocjonalne potrzeby musimy dawać mu o nich znać. Droga od jednej przemilczanej zadry, kiedy chowamy zranione uczucia, do odnalezienia siebie rankiem obok  “obcego mężczyzny” nie jest daleka. I nie ma to już nic wspólnego z Wenusjankami i Marsjanami, którzy raz kiedyś,choć tak odmienni, żyli ze sobą i fascynowali się swoimi odmiennościami. My kobiety jesteśmy wyzwaniem dla mężczyzn, podobnie jak oni dla nas. Prawdą jest, iż połową sukcesu jest ujednolicenie sposobu komunikacji. Jak stwierdził William Shakespeare ” Women speak two languages, one of which is verbal”.

Nikogo chyba nie dziwią  rubinowe, szafirowe, złote gody oraz medalowe odznaczenia przyznawane za “wieloletnie pożycie”. To naprawdę jest osiągnięcie na miarę odznaczenia orderowego.

Do dyskusji o miłości i uczuciach zapraszam na stronę naszego FORUM.

Carol

Odnośnik Brak komentarzy

Za co kochamy mężczyzn( z Pamiętnika Ewy)

marzec 18, 2008 at 8:27 pm (facet, kobiety, milosc, psychologia, seks, spoleczenstwo) (, , , , , , )

Gdy sięgam pamięcią wstecz, Ogród wydaje mi się snem. Był piękny, niezwykle czarująco piękny, a teraz jest utracony i nie ujrzę go już nigdy.
Ogród jest utracony, lecz jestem szczęśliwa, gdyż odnalazłam Adama. On kocha mnie tak, jak potrafi, a ja kocham go ze wszystkich sił swej namiętnej natury, co, jak przypuszczam, jest typowe dla mej młodości i płci. Kiedy zadaję sobie pytanie, dlaczego go kocham, dochodzę do wniosku, że nie wiem i nie pragnę wiedzieć. Przypuszczam więc, że ten rodzaj miłości nie jest wynikiem rozumowania ani statystyki, jak miłość do płazów i zwierząt. Myślę, że tak jest. Kocham niektóre ptaki dla ich śpiewu - lecz Adama nie dlatego kocham - nie, nie dlatego. Im więcej śpiewa, tym bardziej mnie to denerwuje. Proszę go jednak, by śpiewał, gdyż pragnę polubić wszystkjo, co go interesuje. Jestem pewna, że z czasem polubię ten śpiew, choć z początku nie mogłam go znieść, ale teraz mogę. Drażni to wprawdzie moje uszy, lecz nic nie szkodzi, i do tego można przywyknąć.
Nie kocham go dla jego inteligencji - nie, wcale nie dlatego. Nie należy winić go za rodzaj inteligencji, jaki posiada, gdyż sam go nie stworzył, jest taki, jakim stworzył go Bóg, i to wystarcza. Wiem, że kierowała tym mądra celowość. Z czasem jego inteligencja rozwinie się, chociaż nie sądzę, aby to nastąpiło szybko, zresztą nie ma pośpiechu, jest wystarczająco udany taki, jaki jest.
Nie kocham go z powodu jego subtelności ani pełnych wdzięku i delikatności manier. Nie, ma pod tym względem braki, lecz jest wystarczająco udany taki, jaki jest, i robi wciąż postępy.
Nie kocham go z powodu jego zręczności - wcale nie dlatego. Przypuszczam, że jest zręczny, nie wiem tylko, dlaczego to przede mną ukrywa. Jedynie to sprawia mi przykrość. Na ogół jest teraz ze mną szczery i otwarty, jestem pewna, że poza tym nie ukrywa przede mną niczego. Martwi mnie, że ma przede mną tajemnicę i nieraz myśl o tym nie daje mi zasnąć, lecz postaram się o tym zapomnieć, by nic nie mąciło pełni mego szczęścia.
Nie kocham go z powodu jego wykształcenia - nie, nie dlatego. Jest samoukiem i ma mnóstwo wiadomości nie całkiem zgodnych z rzeczywistością.
Nie kocham go z powodu jego rycerskości - nie, nie dlatego. Nieraz krzyczy na mnie, lecz nie mam o to do niego pretensji, gdyż sądzę, iż jest to cechą jego płci, której przecież sam nie stworzył. Oczywiście, sama nigdy nie podniosłabym na niego głosu - wolałabym raczej zginąć, lecz to również jest cechą mej płci, której nie stworzyłam - nie jest więc moją zasługą.
Więc dlaczego go kocham? Sądzę, że jedynie dlatego, iż jest mężczyzną
W głębi serca jest dobry i za to go kocham, lecz mogłabym go też kochać, gdyby taki nie był. Kochałabym go, gdyby mnie bił i obrzucał obelgami. Przypuszczam, że to typowe dla mej płci.
Jest silny i przystojny, i za to go kocham, podziwiam i jestem z niego dumna, lecz mogłabym go kochać, gdyby był pozbawiony tych zalet. Gdyby był brzydki, kochałabym go; gdyby był rozbitkiem życiowym, kochałabym go, pracowałabym na niego, harowałabym, modliła się i czuwała przy jego łożu aż do śmierci.
Sądzę więc, że kocham go jedynie dlatego, że jest mężczyzną i należy do mnie. Nie machyba innego powodu. Jest więc tak, jak już przedtem stwierdziłam: ten rodzaj miłości nie jest wynikiem rozumowania ani statystyki. Po prostu zjawia się nie wiadomo skąd - bez żadnych wyjaśnień. I nie są one potrzebne.
Tak myślę. Jestem jednak tylko dziewczyną - pierwszą, która dociekała tych spraw i być może z nieświadomości, z braku doświadczenia nie zrozumiałam togo jak należy.
Modlę się o to, abyśmy zeszli z tego świata razem - to pragnienie nie zniknie z tej ziemi - lecz przetrwa w sercu każdej kochającej żony po kres dni, i nazwą je moim imieniem.
Lecz jeśli jedno z nas musi odejść pierwsze, modlę się, abym to była ja; gdyż on jest silny, a ja słaba, nie jestem mu tak niezbędna, jak on mnie - życie bez niego już nie będzie życiem, jak je zniosę? Ta modlitwa jest również nieśmiertelna i tak długo będzie zanoszona, jak długo przetrwa mój ród. Jestem pierwszą żoną, a ostatnia żona będzie moim odbiciem.
Na grobie Ewy
ADAM: Gdziekolwiek była ona, t a m był Raj.
Do dyskusji na temat miłości zapraszamy na nasze forum kobiet.
eVa

Odnośnik Brak komentarzy

Antykoncepcja po stosunku

marzec 18, 2008 at 7:54 pm (facet, kobiety, milosc, psychologia, seks) (, , , , , )

 Antykoncepcja po stosunku, wskaźnik Pearla (0,4-2), metoda górnolotnie nazwana zapobiegawczą, ale z całą pewnością nie jest to dmuchanie na zimne, a raczej płacz nad rozlanym mlekiem! Sytuacja jest do uratowania, ale to prawdziwy wyścig z czasem! Więc aby oszczędzić sobie niepotrzebnych nerwów, lepiej wcześniej pomyśleć o właściwej metodzie antykoncepcji.

O antykoncepcji po stosunku możemy myśleć w sytuacji gdy doszło do stosunku a zawiodły inne metody, np. naturalne albo pękła prezerwatywa, lub gdy zbliżenie było efektem gwałtu, za zgodą lekarza kobieta może zażyć Duo, jedyny dostępny na rynku środek, który może uchronić przed niechcianą ciążą już po stosunku. Warunkiem jest jednak zgoda lekarza i czas, środek należy bowiem przyjąć jak najszybciej, najpóźniej zaś w ciągu 72 godzin po odbyciu stosunku. Pigułka ta nie jest tabletką wczesno poronną, ponieważ gdy kobieta jest już w ciąży, Postinor nie doprowadzi do poronienia ani nie będzie miał negatywnego wpływu na rozwój płodu. Jej działanie sprowadza się do zagęszczenia śluzu i unimożliwienie plemnikom przedostanie się do komórki jajowej. Czasami Postinor to naprawdę ostatnia deska ratunku. Wydawany jest z przepisu lekarza, warto jednak na wszelki wypadek zadbać o to by mieć go wcześniej i nie martwić się jak go zdobyć, kiedy już naprawdę znajdziemy się w kryzysowej sytuacji. Podobne efekty daje zastosowanie metody Yuzpe, która polega na przyjęciu większej dawki pigułek antykoncepcyjnych o większej ilości estrogenów. Metoda ta działa również do 72 godzin po stosunku, i można ją stosować jedynie w ostateczności, nie może stać się stałą metodą zapobiegania ciąży.

 

Spośród wszystkich metod każda z Was może wybrać coś odpowiedniego dla siebie, ale co najważniejsze, zawsze po dokładnym badaniu i konsultacjach z lekarzem, nigdy samodzielnie. Szczególnie dotyczy to wyboru środków hormonalnych, które jeśli są źle dobrane mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc, warto więc poświęcić decyzji o ich wyborze trochę więcej czasu i uwagi. Jakie są Wasze doświadczenia związane ze stosowaniem różnych metod antykoncepcyjnych? Przeczytajcie opinie Waszych koleżanek na naszym FORUM KOBIET.

eVa

Odnośnik Brak komentarzy

Antykoncepcja - metody naturalne

marzec 16, 2008 at 8:33 pm (facet, kobiety, milosc, polska, seks, spoleczenstwo, uroda) (, , , )

 Metody naturalne, o tak, rzekomo najlepsze, zalecane przez Kościół, i popierane przez polityków, by kraj się rozmnażał i nie trzeba było dyskutować o refundowaniu środków antykoncepcyjnych. Chyba lepszą nazwą tej metody jest określenie metoda planowania rodziny, bo to prawdziwy biznesplan…Najpierw trzeba zainwestować w edukację, potem znaleźć dobrą pracę, na tyle dobrą by można spokojnie wyżywić co najmniej pięcioro dzieciaków. Jak mówią złośliwi o tej metodzie: co rok to prorok!

Czy jest rzeczywiście najgorsza?  Skuteczność metod antykoncepcyjnych określa tzw. wskaźnik Pearla, który pokazuje jak duże jest ryzyko zajścia w ciążę podczas stosowania określonej metody anykoncepcji, i przykładowo gdy wynosi 1, oznacza to, że na 100 kobiet, stosujących daną metodę, jedna może zajść w ciężę. Tak więc im indeks Pearla ma niższą wartość tym metoda skuteczniejsza. Dziś cała prawda o naturalnych metodach antykoncepcji.

 

METODY NATURALNE

Metoda naturalna objawowo-termiczna(eskaźnik Pearla 3,3-35)

Polega na mierzeniu temperatury wewnątrz pochwy oraz na obserwacji wydzielanego z niej śluzu, na której to podstawie możemy określić dni płodne i niepłodne. Jest to metoda akceptowana przez Kościół i propagowana na naukach przedmałżeńskich. Wprawdzie jest bezpieczna dla zdrowia, niestety jej skutecznośc jest bardzo niska. Nie powinny jej ufać nastolatki, kobiety wkraczające w okres menopauzy i wszystkie, które mają nieregulane cykle miesięczne. Na pewno jest pewnym rozwiązaniem, dla tych kobiet, których organizm źle znosi stosowanie pigułek hormonalnych. Stres, alkohol, podróże- mogą powodować zaburzenia pomiarowe, i stąd stosowanie tej metody wymaga dużej samodyscypliny i dbałości o siebie. Minusem jest na pewno także to, że kobieta musi zachować wsrzemięźlowość od seksu wtedy gdy ma na niego największą ochotę.

 

Metoda termiczna

Mierzenie temperatury należy rozpocząć po zakończeniu menstruacji(dni niepłodne to te tuż po menstruacji do szóstego dnia cyklu), i należy regularnie, codziennie rano, przed wstaniem z łóżka dokonywać pomiaru temperatury w pochwie. Wstrzemięźliwość od współżycia należy zachować do dnia kiedy nastąpi nagły spadek i wzrost temperatury(np. jednego dnia będzie wynosiła 36,6, potem spadnie do 36,1 a potem wzrośnie znów do ok. 36,7-8 sopni). Okres płodny to najczęściej sześć dni przed i trzy po wzroście temperatury, a więc wtedy należy unikać stosunku.

 

Metoda owulacyjna

Polega na dokładnym obserwowaniu śluzu wydzielanego z pochwy. Przy regularnych cyklach 28 dniowych, owulacja pojawia się ok. 14 dni cyklu, przy czym pierwszy dzień cyklu to jednocześnie pierwszy dzień ostatniej miesiączki. Tuż po miesiączce występuje okres tzw. dni suchych, kiedy organizm nie wydziela prawie w ogóle śluzu. Dni płodne zaczynają się na około pięć dni przed owulacją i utrzymują się do trzech dni po niej. Stopniowo wzrasta ilość produkowanego śluzu, którego ilość jest największa w trakcie owulacji. Jest on wtedy ciągnący, przejrzysty, przypomina białko jaja kurzego i sprzyja przemieszczaniu się plemników, które są zdolne do przetrwania w ciele kobiety nawet do kilku dni. O nadejściu dni niepłodnych sygnalizuje też ból w podbrzuszu oznaczający rozpoczęcie jajeczkowania.

Księża mówią swoje, politycy swoje a wskaźniki mówią za siebie!Zapraszamy do dyskusji na nasze forum kobiet.

eVa

Odnośnik Brak komentarzy